hej,
nikt nie odbierze nam wspomnień
-
dzień od wschodu do zachodu słońca
udane szkolenie pod poznaniem
po którym poszliśmy na plażę nad jezioro kierskie
i ktoś powiedział "przecież nigdzie się nam nie śpieszy, prawda?"
ukradłam dziś rower mojej współlokatorki
i zwiedziłam cały poznań
spotkałam kilka znajomych twarzy
przesłuchałam kilkadziesiąt utworów
i myślałam
wspominałam
analizowałam
bardzo mi smutno
nikt nie wie jak to wszystko naprawić
a tak bardzo chciałabym być tą osobą
która połączy wszystkie rozsypane elementy
i sklei je w całość
minął rok i jestem silniejsza
już się nie boję
zostały jedynie bezsenne noce,
koszmary i
ja
największy z nich
( wciąż jestem tą samą osobą. uwierz. )