6/08/2014

źle



ponoć moja książka "słabym być" poziomem autoironii dorównuje słowom Żulczyka
najlepszy komplement ever




-


nie mam sił by przetrwać najbliższe tygodnie
24 dni
a przecież mam świadomość, że najgorsze zacznie się dopiero wtedy
gdy 3 lipca obudzę się sama, w swoim łóżku
(...)


potrzebuję Cię żebyś mnie mocno przytulał i pilnował
żebym się uczyła, uśmiechała i jadła
czuję że sama nie dam rady
bo skoro jesteś połową mnie
to jakim cudem mam sobie poradzić mając jedynie połowę siebie?





6/01/2014

01:01




W ciągu 72 godzin spałam zaledwie dwie



nawet gdybym spała połowę tego czasu
nie byłabym pewna 
czy to jawa czy sen



-



przetrwać do 2 lipca, spakować się i zniknąć

edit: 18 godzin bez przerwy nad jedną tabelą projektu, pobiłam swój dotychczasowy rekord :))


5/29/2014

say something



jak nigdy czuję że zasługuję na wieczne potępienie i samotność
a moje serce wyrywa się do kochania
pozaklejam wszystkie dziury dużymi plasterkami
mam nadzieję, że ból kiedyś minie





miałeś rację- jeszcze nie osiągnęłam dna


źle jak nigdy.

5/21/2014

03:59



czwarta nad ranem
pora dnia gdy mój umysł przekracza wszelkie granice kreatywności
przez którą chwilę czuję że to wszystko ma sens
po czym ta chwila mija


za oknem powoli wyłania się z mroku nowy dzień
jestem dzieckiem wschodu słońca, nie zachodu
dzieci takie jak ja
są bardzo samotne.


5/18/2014

cisza




myślę o tych wszystkich rzeczach, które robię sama
a powinnam robić je z tobą
i ciężko wzdycham


ciężko znaleźć coś co mnie obecnie uszczęśliwi
wróć do mnie, błagam