10/10/2013

chaos.



kompletny chaos.


już nie wiem co gorsze.

10/08/2013

20.




postanowiłam uciec w swoje dwudzieste urodziny.


6 dni.



7 dni.




niedawno znalazłam swój testament
który napisałam kilka lat temu
będąc na tygodniowych warsztatch muzycznych
gdy moim największym marzeniem było zostać sławną basistką
złudne to było, wiem
bo nikt nie zna sławnych basistek, tylko ja
ale to tylko dygresja


to nie był typowy testament

siedzieliśmy na trawie, chowając się w cieniu drzew przed gorącymi promieniami słońca
wypełniając wzajemnie przestrzeń muzyką
i do tego każdy miał swoją czystą kartkę i kopertę
w której zapełnione literami kartki miały przeczekać lata 

zadanie- napisać testament
testament swojego życia

co najbardziej uderzyło mnie podczas czytania swoich myśli i postanowień, podsumowań i planów
to fakt, że nie jestem lepszym człowiekiem
a na pewno nie takim jakim planowałam wtedy być

i nie wiem czy to dobrze, nie zastanawiam się nad tym
część priorytetów zmieniła się z czasem
ale zadaję sobie teraz pytanie 'co by było gdyby?
i wiem że nigdy nie poznam odpowiedzi.


przemijanie
bo jesień i urodziny za tydzień
bo moje ostatnie naście dobiega końca
a ostatni miesiąc był najgorszym w moim życiu

ps: ciekawe, czy jestem jedyną osobą, która zachowała kopertę
i czy tylko ja okazałam się złym człowiekiem

boję się przyznać
ale podejrzewam że jest to powiązane z konfliktem 
pomiędzy dorosłym życiem
a wczesną młodością
boję się, że właśnie znalazłam dowód
 na to że nie jestem już mentalnym dzieckiem
(nigdy nie słyszałam, żeby ktokolwiek zaobserwował ten moment)


7 dni.





10/07/2013

poniedziałek.





pękła mi dziś żyła
i patrzę na rozlaną krew pod moją skórą
a w mojej głowie panuje pustka


przyszła kolej na kolejny etap
chaos zastąpi cisza
ciszy boję się jeszcze bardziej



nie jestem w stanie w nieskończoność uciekać
tu już nie chodzi o to że ktoś mnie dogoni
tylko o to
że prędzej czy później trafię na sprytną istotę
która zamiast mnie gonić
będzie czekać na końcu drogi
aż wpadnę w przygotowaną wcześniej pułapkę
właśnie tak się czuję



tak, wpadłam do wielkiej dziury nienawiści
której ściany są zbyt ostre by się po nich wspiąć

siedzę sobie na dole, zaciskam dzielnie piąstki
nie wołam o pomoc



wiem, że przyjdziesz.








fatum





wydarzyło się wiele złych rzeczy
nie potrafię o nich pisać






bardzo się boję