7/18/2012

poszukiwania







nienapisane słowa. niepublikowane. nieprzemyślane.


nie robię nic by to zmienić
uciekam stąd


weno, czemu cię nie ma gdy cię potrzebuję






7/05/2012

48 godzin




czterdzieści osiem godzin

od czego tu zacząć? od zepsutego samochodu w trasie, dwóch blondynek wewnątrz, radości z tablicy "kołobrzeg", spuchniętej stopy P., nieopisanego szczęścia w momencie spotkania się z bliskimi istotami, a może ze "smacznego", treningów które wpłynęły na moją przyszłość, nocnej posiadówy z cygaretkami i winem nad morzem, potu przelanego na macie, ciekawych osób poznanych w drodze powrotnej, wypowiedzianych słów, spojrzeń, gestów?




(powiedz mi jak liczyć się z własnymi potrzebami, słabościami...?)


(wygrzebane z folderów... w niedzielę zawita do mnie panienka z mojej lewej strony siedząca :* )




ps: obejrzałam dziś swój egzamin na 1 kyu










6/28/2012

tworzyć trzeba






wreszcie dorobiłam się swojej małej pracowni
zatem- pora tworzyć







uciekł nam dziś pociąg 
wciąż dostrzegam drobiazgi
coraz więcej z nich wygaszam

stałeś się dla mnie znieczulaczem
znieczulicą ...











6/20/2012

9 dni



(wakacje od 15 maja)


- za 9 dni wyniki matur, jestem człowiek skrajność i takie też będą moje wyniki
- byliśmy na końcu świata w polsce czyli na helu
- 4 punkty karne i 200zł mandatu zamienione na 50 zł, brawo siostrzyczko
- było też opole w elitarnym gronie
- poznań, moje miasto
- pierwszy raz zmieniałam oponę (w ulewie na ruchliwym wyjeździe z brzydkiego miasta)
- piłka nożna jak za dawnych czasów #1
- nocne rozmowy z muzyką lat osiemdziesiątych
- zaczynam powolutku patrzeć w lustro
- upiekłam pyszne ciasto
- umilam sobie życie hrabalem
- pożyczam książki mamie
- wydolność płuc spada
- koto chudnie
- rozmowy w poczekalni u weterynarza
- ładni ludzie w pociagu
- brzydcy ludzie w pociągu
- w poznaniu darmowe wino, brak pracy, umyte po ośmiu latach okna
- chodziłam boso po kałuży
- ładne nowe modeliny
- nowe blizny








5/26/2012

w obiektywie (debiut)



oderwanie od rzeczywistości, na chwilę...






  



(jako bonus- amatorska pamiątka z naszego spotkania)