Jakiś czas temu za sprawą mojej kochanej Izy i zdjęć które mam na facebook`u zostałam wybrana do sesji zdjęciowej promującej wiosenną kolekcję ubrań sprowadzanych z zagranicy. było niesamowicie miło i trochę podleczyłam swoje chore kompleksy, ale i tak marudziłam najbardziej. chciałoby się to powtórzyć, najlepiej z aparatem (który miałam przy sobie ale udało mi się strzelić jedynie backstage)
a tu dwa zdjęcia które zrobiłam w trakcie przebierania, itd.
uwielbiam to, że gdy jesteś blisko to całe moje odżywianie szlag trafia, jesteś najlepszym kucharzem jakiego znam. (bo wkładasz w to serce)