2/07/2018

luty



i wszyscy sobie poszli
sto lat, sto lat, sto lat samotności




11/14/2017

listopad 2017



a więc to tak wygląda dorosłe życie
ale nie jest tak źle, póki mogę projektować ze szczeniaczkami na kolanach

pierwszy awans w pracy
chodzę na urodziny z okazji trzydziestki moich znajomych
na domówkach rozmawiamy o zusie, dzieciach, ślubach i przyszłości

a ja mentalnie bez zmian, bilety lotnicze w trzy nowe miejsca kupione i dalej szukam


7/14/2017

lipiec 2017


kolejny miesiąc bez wyraźnej poprawy
nowa diagnoza i nowe leczenie
pytanie "jak się dzisiaj czujesz" odpowiedź "dobrze"
skończyłam studia, na kalkulatorze po pięciu latach widać cyfry 9,6,3 i połowę 8
zyskałam zaufanie wielu zwierząt i straciłam zaufanie wielu ludzi
zwiedziłam kolejne miejsca i kraje, bezludne wyspy
niedługo postawię nogę na innym kontynencie 
tata mówi, że jest ze mnie dumny
mam 14 własnych roślinek 
propozycję robienia doktoratu (nigdy)
wychodzę pijana pojeździć na desce
normalnie dorosły człowiek


miałam tu nic nie pisać, więc kończę.

1/29/2017

palma de mallorca


tak po prostu zostawiam tu kilka zdjęć z grudniowej wizyty na majorce 
tym razem nie zwiedzałam żadnego szpitala w środku nocy, za to zrobiłam biegową życiówkę (miesiąc później spieprzyłam nogi na amen ale cicho), piłam dużo wina, jeździłam na stopa z wariatami, wykąpałam się w morzu (trzynastego grudnia!) i w ogóle wyglądam na tak super szczęśliwą że fajnie to gdzieś zostawić, tak po prostu



























heartless headless




czasami tęsknię za tobą, nachalnie przychodzisz w snach
czasami zastanawiam się skąd o wszystkim wiedziałeś, do czasu
ścieram twój pot z mojej twarzy a może jest to już pot kogoś innego
ściągam z półki książkę, której nikt nie czytał oprócz mnie
jak to jest

nie mam siły kończyć i bawić się w metafory, tu już nie chodzi o to czy chcę czy nie, po prostu nie zależy mi na wywoływaniu konsternacji, a i tak wiem że to przeczytasz (tak jak i ty wiesz)

ostatnia głodówka przypomniała mi jak silna jestem / jak niewiele potrzebuję / ile pamięci ma jeszcze mój dysk twardy / jak bardzo tęsknię za / gdzie nie powinno mnie być / muszę wrócić do mojej fizycznej odskoczni i się dojechać, to takie kurwa proste.


o' mighty vision jest niesamowite




9/28/2016

23:17



ten moment gdy planujesz jak będzie wyglądało wasze mieszkanie, a twój chłopak mówi 
"jak byłem tak daleko to pomyślałem o mojej super dziewczynie i doszedłem do wniosku że powinniśmy mieć kota"

dużo pracy, bardzo dużo. ale po pracy są przyjemności, więc za tydzień robię mnóstwo zdjęć w górach, a za miesiąc obchodzę rocznicę wypadku w miejscu wypadku, czyli moim ulubionym mieście, w którym mogłabym ewentualnie mieszkać w przyszłości

moja dzielna roomie obroni pracę i kąpiemy się wtedy w morzu wódki

a i zakochałam się platonicznie w mojej rehabilitantce, za miesiąc kończę walkę, więc trzymamy kciuki 

ps: pamiętam o blogu, po prostu troszkę urosłam i mam mniej czasu



5/24/2016

eurotrip



majówka, czyli wyścig autostopem do chorwacji 
było cudnie 






2/06/2016

04.02



od dwóch dni jestem inżynierem
mogę teraz wrócić do planowania kolejnych podróży
dałam radę, nie mogło być inaczej 
jest super!




1/03/2016

22:00



ostatnio działo się wiele dobrego
ale akurat dziś
wpadłam w panikę
i strasznie się boję
od 8 godzin nieprzerwanie się boję


są choroby z których nie da się wyzdrowieć
jedynie ich objawy przechodzą w stan uśpienia
przez chwilę dają ci poczuć że panujesz nad swoim światem
po czym wracają i zabierają wszystko

czytanie Norwegian Wood bardzo mi zaszkodziło

minęły dwa tygodnie od mojej ostatniej wizyty w Hiszpanii, za tydzień ponownie tam wracam
końcówkę miesiąca spędzę w świetnym towarzystwie w jednym z najładniejszych miast Włoch 
pokochałam to całym sercem i nie przestanę, wyjście poza strefę komfortu było najlepszym co udało mi się osiągnąć w poprzednim roku


myślę o tym, motywuję swoją głowę i ciało
staram się nie patrzeć na trzęsące się ręce










12/20/2015

20.12



Nie wierzyłam że potrafię czuć tak bardzo 




11/20/2015

wroclove.



może w ogarnianiu wszystkiego i wszystkich dookoła jestem super
szkoda, że nie potrafię ogarnąć samej siebie


względnie jest naprawdę doskonale
mimo to mam ochotę uciec
zanim zrobią to osoby na których mi zależy

jestem cholerną szczęściarą, naprawdę 
jestem też małym werterem, co czyta obecnie murakamiego (śmiech)


-

wrocław jest cudowny i tylko się utwierdzam w myśli
żeby zrezygnować z poznania
mam tu zbyt wiele wspomnień i ludzi
planuję pewnego dnia wyjechać bardzo daleko i nie wrócić
więc pora się odzwyczaić od przyzwyczajania 













jesteście najlepsi, to były genialne 24 godziny 
myślałam że nie wytrzymam takiego stresu i presji
premierowa część koncertu z muzyką z Interstellara była zwieńczeniem moich studiów
bo dwa dni temu wygrałam, nie mogło być inaczej 





11/17/2015

day 0.



jutro walczę po raz czwarty
wierzę, że ostatni
jeśli się uda- będę opijała swoje małe zwycięstwo wieczorem we Wrocławiu
jeśli się nie uda- upijemy się wieczorem we Wrocławiu
nie wiem czego boję się bardziej
tego, co czeka mnie jutro w południe
czy tego,  że wieczorem będę na koncercie z trzema osobami, które zasłużenie zajmują najważniejsze miejsca w moim życiu
zdecydowanie przeraża mnie to, że będę waszym wspólnym mianownikiem 


chciałabym żeby wszystko było dobrze
bardzo bardzo bardzo chcę być jutro szczęśliwa
i ze łzami w oczach słuchać utworów
które wpłynęły na to kim jestem dzisiaj 


jestem przerażona
jest godzina 23:23
pora pozbierać myśli, pobiegać
i zaparzyć hiszpańską kawę naszym nowym ekspresem
pojawił się człowiek
który naprawdę słucha tego co mówię
i chyba bardzo chce mi pokazać
że nie wolno się nigdy poddawać
chyba mu się udało
bo stał się moją inspiracją
żeby walczyć



11/14/2015

14/11



Przeglądam wiadomości ze świata
i jestem po prostu załamana
z całym moim pacyfistycznym podejściem
nóż sam się otwiera w kieszeni


-


dużo się dzieje, odbija się to również na blogu
w najbliższym czasie planuję 3 kolejne podróże
za kilka dni odwiedzę znów Wrocław 
potem chwila skupienia, ostatnia sesja przed obroną pracy inżynierskiej
i kolejne podróże i plany

gdzieś w głębi serca wierzę, że ważne osoby z mojego otoczenia dostrzegają ogrom zmian we mnie
i że jest to dla nich małą inspiracją
skoro ja potrafię to każdy potrafi, to prawda
chcę być anonimowym prekursorem czegoś dobrego w naszym życiu
i jeśli nie zostanę super inżynierem
to zostanę trenerem personalnym

póki co chciałabym żeby zamieszanie wokół mnie się uspokoiło
tutaj nie ma odcieni szarości, wszystko jest zero jedynkowe
albo nie dzieje się nic, albo dzieje się wszystko
to miłe, że tyle osób chce coś znaczyć dla mnie
problem w tym, że mam już główną obsadę mojego życia
po ostatnim castingu nie przewiduję większych zmian
moje decyzje nie zawsze są trafne, ważne że są świadome
boję się 
ale wiem, że jak coś spieprzę
to my number one priority będzie ze mną
nigdy z ciebie nie zrezygnuję.


-

dzisiaj mijają dokładnie 2 tygodnie od mojego wypadku w Hiszpanii
wszystko wraca do normy, jedynie blade siniaki i gojące się zadrapania przypominają, że można zrobić sobie krzywdę wykonując naprawdę banalne czynności
zdążyłam już pozbierać myśli i wyciągnąć wnioski
i jestem z siebie bardzo dumna
przez te trzy godziny pełne niepewności i strachu
skupiłam się wyłącznie na zachowaniu spokoju i zapewnianiu komfortu ludziom, którzy byli ze mną
wszystko mogło się potoczyć zupełnie inaczej
to nie jest dobre miejsce, by opisywać szczegóły
ale myślę o tym każdego dnia

 przez kilka chwil nie było mnie tutaj, nie było mnie nigdzie
i jedyne co pamiętam to pastelowe kolory i błogość

-

nowy album Chvrches, cudo
kupione bilety na nasz pierwszy zagraniczny festiwal
połowa listopada a ja bez depresji 
to naprawdę się dzieje? 





11/04/2015

04/11




przed chwilą dostałam maila niespodziankę
a w nim kolejne bilety lotnicze
i zostałam zaproszona na kawę 
do jednej z europejskich stolic
skaczę z radości! 




11/02/2015

viva la vida



wyjazd do Hiszpanii lepszy, niż mogłam sobie wyobrazić
wczoraj powitało nas chłodne, wrocławskie powietrze 
z 20 stopni wieczorem pozostało tylko 7
a o 5 rano w Poznaniu -2
mimo to przeszliśmy nocą wspólnie kilka kilometrów
i zjedliśmy wspólnie ciasto przed 6 rano
nikt nie chciał żeby wszystko się kończyło



chwilowo laptop nie jest moim sprzymierzeńcem
prawo Murphego dogoniło mnie nawet tam
ale dzięki temu zwiedziłam 3 szpitale w środku nocy
dowiedziałam się jak wygląda hiszpańska służba zdrowia
i że mam świetnych znajomych
gdy pytałam, czy mogę zabrać ze sobą kogoś z nich i otrzymywałam zgodę
to zabierałam wszystkich
były to chyba najgorsze 3 godziny mojego życia,
ale ostatecznie okazało się, że pod wpływem stresu znam płynnie hiszpański i odzyskam wzrok w prawym oku; teraz już wiem jak mój organizm reaguje w krytycznych sytuacjach
a najważniejsze, że miałam najlepsze przebranie na halloween w całej Barcelonie :)

o mały włos nie zostałabym w Hiszpanii dłużej
podzieliliśmy się na dwie grupy; 3 osoby pojechały pociągiem
a nasza dwójka jak zawsze pod wiatr- wracamy na stopa!
tym razem się nie udało
i po minucie nie zatrzymał się brat bliźniak Yannisa ;) 
ale dzięki temu spędziliśmy dodatkowe 2 godziny w Barcelonie
fakt, że możemy nie zdążyć na samolot bardzo nas cieszył
i od razu zaplanowaliśmy sobie kolejne dni 
dawno nie miałam uczucia nadawania na tych samych falach przez tak długi czas
i dzięki temu zyskałam świetnego przyjaciela i trenera personalnego
i potrafiłam wstać na poranne bieganie mimo niecałych dwóch godzin snu
i nie panikowałam w szpitalu mając obok mistrzów czarnego humoru 

jest mnóstwo historii do opisania, setki zdjęć do przebrania
czuję, że naładowałam swoje wewnętrzne baterie
a jeszcze bardziej cieszę się na myśl,
że za miesiąc zrobimy to jeszcze lepiej
spakujemy całe życie w plecak
weźmiemy namioty
i na miejscu dowiemy się co nas czeka
viva la vida









10/22/2015

22/10/15



nie pamiętam kiedy się ostatnio wyspałam
ostatnie dwa tygodnie były jednymi z lepszych w moim życiu
ale o tym innym razem

spojrzałam na dzisiejszą datę i uświadomiłam sobie, że za tydzień o tej porze będę 2 000 kilometrów stąd
ale ten prezent zrobiłam sobie już dawno temu

dziś za to kupiliśmy kolejne bilety
i niedługo czeka mnie wyprawa pod namioty na pewnej wyspie
chyba zaczynam widzieć jakiś sens, cel
każdego dnia realizuję swój plan życia
w którym nie ma czasu na bloga i myślenie o sobie
ale lubię to miejsce 
bardziej za przelane emocje niż słowa
nic bym nie zmieniła














10/08/2015

08.10



zostałam trenerem personalnym
i schudłam milion kilogramów; koledzy kupują mi kanapki 



za tydzień moje urodziny. 

8/31/2015

31-08



kocham tych chłopców już ładnych kilka lat; z yannisem jesteśmy małżeństwem od drobnych macanek podczas koncertu o północy w ulewie w 2011, nasze koty też się kochają, ta miłość jest super, myślałam że bardziej się nie da, jak sprawdzałam inspiracje do najnowszej płyty to było smutno i źle że dupeczki z oksfordu prawdopodobnie idą w klimat mi obcy i trzeba będzie złożyć papiery rozwodowe. 
a tu bum, bang, miłość razy milion, całość spójna i wciul taka, jaka miała być, to taki moment kiedy masz jakieś wyobrażenie, często wyidealizowane i ten moment staje się rzeczywistością, ogień ogień ogień, ale nie mogło być inaczej, w końcu kilka dni temu yannis osobiście zaśpiewał mi "you're the apple of my eye, of my eye, I want you" i w sumie to omal nie umarłam tam i wiedziałam już, że taka miłość jest jedna i chłopcy nie mogą mi tego zrobić i tak po prostu płyty spierdolić. no. nie zawiodłam się.

WHAT WENT DOWN
ps: dla tych, co liczą na starych folsów- będzie wam smutno, będzie hasztag hejt, będzie niezadowolenie. bo to smutna płytka jest. czyżby ludzie liczyli, że obiecywana "ciężkość materiału" przejawi się w brzmieniu, a nie depresyjnym odbiorze? jolo, pjona, w ogóle zawsze chciałam pisać muzyczne recenzje przepełnione prywatą i today is the day, buziaczki



dziś urodziny siostry, zaraz do Ciebie jadę kocie; alkohol ledwo mieści się w moim plecaczku

7/12/2015

12-07-15





7 miesięcy
7 kilogramów



przestałam się przejmować, przestało mi zależeć, jestem gorsza niż byłam i nie robi mi to różnicy liczy się szczerość
pozdrawiam


6/17/2015

17.06



skasuj mój numer
zostaw moje życie w spokoju
tak jak zrobiłeś to dawno temu.