5/08/2011

are you there?

 

  

 

Od tego trzeba było zacząć: niebo.
Okno bez parapetu, bez futryn, bez szyb.

 

 

 

 

 

 

 

 

 ( nie wiem od czego zacząć ) Bezsilność. Stoję i patrzę w gwiazdy. Czekam, serce cierpliwie pompuje kolejne litry krwi; jest nieświadome powagi sytuacji. zimno mi. Czuję się zawiedziona, nic się nie wydarzy. 



Czy cierpliwość się kiedyś kończy?



Za każdym razem gdy słyszę twój głos coś się we mnie pęka. to takie infantylne; moim marzeniem staje się wtedy dotyk twoich rąk, ciepło bijące od ciebie. czuję się rozczarowana. marznę. dźwięk zakończonej rozmowy długo jeszcze odtwarzany jest w mojej głowie; pogrążona w letargu ręka nie odkłada telefonu od ucha. ( przecież wiesz ) wciąż tam jesteś? a jeśli już cię nie ma? a jeśli ?  

 

 

Nigdy już nie będziesz pustą kartką.




odnajduję się jedynie w pojawiającej się i znikającej kresce po każdej napisanej literze. (pojawianie się / znikanie - do tego nie potrzebuję peleryny niewidki)









napisz we mnie wszystko

od nowa


archive - lights












5/04/2011

sea ​​of ​​memories

 


Strzępki wspomnień; mało jest dni kiedy uśmiecham się bez przerwy. mój najlepszy pierwszy dzień maja, zimowe rękawiczki i gofry z owocami, anonimowość i morze. ( a ludzie ze śmiechem pytali "bilecik na zachód słońca jest? )














 
















 zdjęcia z cyfry, na analogowe trzeba będzie trochę poczekać (uwielbiam tę niepewność) 








 

5/01/2011

facebook





małe ogłoszenie


po wielu rozmowach i namowach zgodziłam się wreszcie założyć konto z pracami na facebook`u. liczę na wasze rady, mam nadzieję że znajome nicki stąd odnajdę tam w twarzach przybranych imieniem i nazwiskiem. będę tam informować o nowych zdjęciach, planach i szukać ślicznych twarzy do zdjęć, mam nadzieję że znajdą się osoby chętne do pomocy i może nawet ktoś kliknie "lubię to" ?












 Dziękuję wszystkim którzy wspierali mnie do tej pory, doceniliście zarówno twórcę i tworzywo, jestem wam bardzo wdzięczna






    

  


4/27/2011

happiness

 







chcę tylko powiedzieć, że wszystko nabrało sensu
i jestem szczęśliwa 









4/25/2011

stop motion in my head

 












to miejsce będzie moim analogowym cmentarzem kiedyś, rzucę wszystko w przestrzeń i zostawię.




a to jest rycerz







( uwielbiam to, inspiruję się tym, tworzę  ... )








Dziś oficjalnie stałam się osobą przed którą ostrzegali mnie rodzice. zniszczyłam wszystko. jestem "żywym cynizmem". moja autonomia polega na samodzielnym wdychaniu i wydychaniu powietrza, na rytmicznym biciu mięśnia sercowego, na niedopasowaniu do norm społecznych, do reszty zasad, do innych, tych, tamtych i do was. 
nie szkodzi. 

cieszę się, że cynizm potrafi kochać.




będę tu częściej. mam taką nadzieję. musicie zobaczyć mój prezent bez okazji!